odfrunęły?

Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.
Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru

gdzież one są???
gdzie się one podziały?

kiedy dawno temu motylki w brzuchu mnie gilgotały,
to brakowało mi świadomości,
że o prawdziwej miłości tak weń miło szemrały…

zadeptały je jednak pracowite mrówki
i prozą wypędziły stąd –
na rzecz codziennej harówki…

a motyli kwiatostany kolorowe
niepostrzeżenie się zrobiły –
tak bardzo szaro lastrykowe…

aż zapomniane nagrobki przypominają,
pochowanej żywcem miłości –
pomnikiem tęsknot się stają…

za tamtymi uniesieniami,
za pocałunków smakami,
za onieśmielających spojrzeń chwilami…

dziś łzy do wnętrza mych smutnych oczu wciskają,
bo na zewnątrz to mi nie można ich pokazać –
kiedy tak się sprężystym krokiem ode mnie się na zawsze oddalają…


Podziel się tym z innymi...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *