Smutna plaża Bałtyku

4 lipiec, ponoć lato życia!
Niebo szarymi chmurami pokryte,
miejsce słońca na nieboskłonie
przeczuwam jedynie.

Ale nic to, ponoć lato życia!
Jeszcze bardziej czuję,
że wszyscy pod tym chmurnym niebem
zaprzeczają i wypierają…

Że urlop mógłby się nie udać,
że ich radości nic dziś nie mąci…
A mętna woda morza wystarczająco wypiera
kąpiącą się w niej niemożliwie grubą Bertę.

Szarą codzienność on chce odmienić
i na rękach dźwiga ją jak krzyż swój
po cichu licząc, że nocą ona odmieni mu
szarą conocność… krzyżem pod nim leżąc.

Ponoć życia lato…


Podziel się tym z innymi...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.